- Strona główna
-
O szkole
- Projektant budynku
Kazimierz Barszczewski urodził się 4 marca 1906 r. w dworku Jaszczów (majątek Poniatowskich). Był synem Pawła Barszczewskiego (prawdopodobnie lekarza w szpitalu Jaszczów) i Walerii Fijuth.
Miał starszego brata Józefa (ksiądz po wojnie pracujący w zakładzie dla niepełnosprawnych w mieni koło Mińska Mazowieckiego) i młodszą siostrę Janinę ( wyszła za mąż za Stefana Marciniaka). Był też brat Edmund (1904-1906), Który zmarł przed narodzinami Kazimierza.
Oto treść metryki chrztu ( przetłumaczona z języka rosyjskiego- Lubelszczyzna była w zaborze rosyjskim):
„Akt został sporządzony w Milejowie 4/17/kwietnia 1906r. o godz. 12.00 zjawił się osobiście Paweł Barszczewski z Jaszczowa w obecności 60-letniego Błażeja Kogura i 39-letniego Józefa Gieszby i przedstawił noworodka płci męskiej. Oznajmił, że dziecko urodziło się 19 lutego (4 marca) bieżącego roku o godzinie 6.00 rano. Jego matka była 40-letnia Waleria z domu Fijuth. Na chrzcie dziecko otrzymało imię Kazimierz zaś rodzicami chrzestnymi byli Stanisław Kusych i Leokadia Tomaszunas.”
Kazimierz Barszczewski ukończył Państwowe Gimnazjum Męskie im. Hetmana Jana Zamoyskiego w Zamościu, gdzie 2 czerwca 1926 roku zdał maturę. Był aktywnym członkiem II Zamoyskiej Drużyny Harcerskiej. Brał udział w przedstawieniach szkolnych (np. grał główna rolę w „Skąpcu” Moliera , parodiował profesora przyrody Stanisława milera podczas kiermaszu na rzecz ogrodu zoologicznego). Jego kolegami szkolnymi byli między innymi: Franciszek Jastrzębski, Bogdan Bogielski i młodszy od niego o kilka lat Tadeusz Garlicki.
Po maturze studiował architekturę na ASP w Krakowie, ale w związku z zamknięciem wydziału pracę dyplomową obronił na Politechnice Lwowskiej inżyniera architekta, temat pracy dyplomowej: „Projekt domu żołnierza”.
W czasie studiów odbywał praktyki i dorywczo pracował:
- praktyka w Spółdzielni Budowlanej Stryjeński, Mączyńskie, Korn ()6.06.1927r.-03.08.1927r.),
- kontrola robót budowlanych siedmioklasowej dwukompletnej szkoły powszechnej w Białymstoku (07.08.1927r.-07.09.1927r.),
- praca jako pomocnik architektoniczny w Krakowie i Toruniu (potwierdza to zaświadczenie z Katedry architektury Wnętrz i Krajobrazu Politechniki Warszawskiej) (10.11.1927r.-24.06.1930r.).
Po ukończeniu studiów był bezrobotny , pracował dorywczo:
- prace projektowe w pracowni prof. dr A. Szyszko- Bohusza w Krakowie (03.02.1931r.-28.05.1931r.),
- prace projektowe w spółce „Inżynierowie Jurasz i Zacharewicz” we Lwowie (01.06.1931r.-10.08.1931r).
Następnie pracował w Krakowie przy inwentaryzacji zabytków. Powołanie do pracy inwentaryzacyjnej zabytków otrzymał z Warszawskiego Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłości. W 1933r. pracował w okręgu krakowskim prowadząc następujące prace inwentaryzacyjne:
- kościoły drewniane w : Grybowie, Wsoli, Królówce, Smardzowicach,
- kościoły murowane w : Niegowej, Kalwarii Zebrzydowskiej,
- ruiny zamków w Bobolicach i Mirowie.
22.01.1934 do Krakowa (ul. Loretańska3/4) przysłano mu zawiadomienie o zatwierdzeniu na stanowisko nauczyciela w Szkołach Budownictwa w Lublinie. Przyjechał do Lublina i zamieszkał przy ul. Narutowicza 37 ( tuż przed wybuchem wojny mieszkał przy ul. Narutowicza 35/4). Uczył: ustrojów budowlanych, materiałoznawstwa, kosztorysowania oraz form architektonicznych (miał uprawnienia potwierdzone dyplomem wydanym przez Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego).
Od 01.04.1935r. był zatrudniony w Zarządzie Miejskim w Lublinie ( na trzymiesięczny okres próbny, a później na stałe). Pełnił funkcję Inspektora Budownictwa w Wydziale Budownictwa ( z pracy zrezygnował 01.10.1937r.). Od 26.09.1936 był też „rzeczoznawcą do szacunków nieruchomości miejskich”.
W latach 1935-1937 był członkiem Rady Artystycznej m. Lublina a także Stowarzyszenia Architektów Polskich, gdzie w 1938r. pełnił funkcję sekretarza Oddziału Lublin.
Od 1934r. Kazimierz Barszczewski pracował społecznie w Zarządzie Ligi Morskiej i Kolonialnej, gdzie bardzo aktywnie angażował się w organizację np. Balu Morskiego.
Pod koniec lat 30. XX wieku rozpoczął własną działalność projektową.
Kazimierz Barszczewski w latach 1936-1936 projektował:
- budynki Szkół Powszechnych nr8 i 13 u. Lipowa 7 w Lublinie,
- budynek mieszkalny Lublin ul. Chopina 45,
- budynek mieszkalny Lublin ul. Głowackiego 15,
- nadbudowę budynku mieszkalnego Lublin ul. Narutowicza 35,
- szkołę podstawową w Żmudzi (powiat chełmski),
- szkołę podstawową w Kamieniu (powiat chełmski),
- budynek gminny w Cycowie ( powiat łęczyński),
- budynek gminny w Krzywiczkach (powiat chełmski),
- budynki ośrodka zdrowia przy ul. Bychawskiej (obecnie ul. Kunickiego)i ul. Slodowej w Lublinie.
Dzieło życia (którego realizacji niestety nie doczekał) to bliźniacze budynki Szkół Powszechnych nr8 i 13 ( obecnie budynek V Liceum i. Marii Skłodowskiej- Curie) przy ul. Lipowej 7 w Lublinie. Sąd konkursowy w 1938 roku przyjął do realizacji projekt K. Barszczewskiego. Architekt musiał jednak wprowadzić zmiany zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego (dostosowanie wnętrz i oświetlenia do potrzeb nauczania). Projektant połączył ze sobą pięć budynków o różnych wysokościach tworząc modernistyczny, nowoczesny projekt. Budowa została ukończona po śmierci architekta w 1948r., a część prac budowlanych prowadzono podczas wojny.
Kazimierz Barszczewski był też projektantem kamienicy zlokalizowanej w Lublinie przy ulicy Chopina 45 własności Jana Rajtara. To on 24.06.1939 r. wniósł podanie do Prezydenta Miasta Lublin dotyczące zatwierdzenia projektu i wydania pozwolenia na budowę 3- piętrowego domu. Projekt sporządził inż. Kazimierz Barszczewski. Budynek mieścił 18 izb mieszkalnych, w tym: 1 mieszkanie 1 izbowe, 4 mieszkania 2 izbowe, 3 mieszkania- 3 izbowe oraz 2 sklepy. Zarząd Miejski w Lublinie Wydział budownictwa i Inspekcji w sierpniu 1939 r. wydał pozwolenie na budowę. Kierownikiem technicznym został Michał Krzywicki, a mistrzem murarskim Jan Szczerbiec. Budowę domu przy ul. Chopina 45 rozpoczęto w lipcu 1939 r. Dom został zamieszkały w lipcu 1941r.
5 stycznia 1935r. w Kościele Katedralnym w Lublinie Kazimierz Barszczewski poślubił Irenę Marię Bogielską ( lat 26 z parafii Garbów). Ślubu udzielił brat ks. Józef Barszczewski ( z parafii Bychawa).
Było to zgodne, kochające się małżeństwo ( z którego 30 kwietnia 1936r. przyszła na świat córka Anna Katarzyna). Tworzyli piękną parę. Kazimierz, jako uzdolniony plastycznie, zaprojektował na przykład suknię balową dla swojej pięknej żony. Zaprojektował także dla niej kredens, który służy nadal kolejnym pokoleniom rodziny ( obecnie znajduje się w posiadaniu jednej z wnuczek Ireny Klimkiewicz- Maj). W mieszkaniu wnuczki jest również krzesło obrotowe, na którym Kazimierz Barszczewski siedział przy stole kreślarskim. Druga wnuczka, Magdalena Kwiatkowska, jest w posiadaniu innej pamiątki po dziadku- akwareli autorstwa Kazimierza Barszczewskiego, przedstawiającej małą kapliczkę.
Kazimierz Barszczewski ukończyła Szkołę Podchorążych Rezerwy w stopniu ogniomistrza. Służbę wojskową zakończył w stopniu podporucznika artylerii. Był uczestnikiem kampanii wrześniowej 1939r. Informacje o jego wojennych losach sporządzono w oparciu o listy i opowieści p. Tadeusza Garlickiego. Był to kolega gimnazjalny Kazimierza i uczestnik kampanii wrześniowej. Po wojnie kontaktował się z uczestnikami bitwy nad Bzurą ( w tym z dowódcą 27 Dywizjonu Artylerii Ciężkiej mjr J. Hennebergiem).
W sierpniu 1939 roku został zmobilizowany i trafił do 2 Pułku Artylerii Ciężkiej Chełm. Otrzymał przydział do 27 Dywizjonu Artylerii Ciężkiej, którego dowódcą był Jerzy Ludwik Henneberg. Kazimierz Barszczewski pełnił funkcję adiutanta dywizjonu.
Przed wybuchem wojny dywizjon ( 2 baterie po 3 działa) został drogą kolejową przewieziony do stacji Brzoza pod Bydgoszczą. Następnie przeniesiono go do Borów Tucholskich. Od 1 września 1939 roku dywizjon był podporządkowany 27 Dywizji Piechoty ( Armia „Pomorze”, gen. Juliusz Drapella) i był zlokalizowany we wsi Wola. Po wybuchu wojny dywizjon w trakcie walk przesuwał się na południe w kierunku Bydgoszczy i Warszawy. Brał udział w bitwie nad Bzurą:
- 2.09.1939 r.- Świekatowo ( po walkach z oddziałem niemieckich czołgów dowództwo zostało rozproszone , jedynym oficerem pozostałym przy mjr Hennebergu był ppor. K. Barszczewski),
- 4-7.09.1939 r.- obrona na poligonie toruńskim,
- 8.09.1939 r.- Aleksandrów Kujawski i Włocławek,
- 10-11..09.1939 r.- Brześć Kujawski,
- 14.09.1939 r.- Gostynin,
- 17.09.1939 r.- rejon Iłowa. Tam dywizjon został zbombardowany i rozbity. W czasie walk Kazimierz Barszczewski poległ ( prawdopodobnie jadąc konno z rozkazami). Wiadomość o tym żołnierze przekazali swojemu dowódcy. Ppor. Kazimierz Barszczewski został pochowany w zbiorowej mogile w Iłowie koło Sochaczewa ( o czym wnuczki dowiedziały się dopiero w 2009 r.).
Przed wybuchem wojny Kazimierz Barszczewski , licząc się z mobilizacją do wojska, umówił się z kuzynami (Fijuth, rządca majątku Łysołaje), że w przypadku bombardowania Lublina zaopiekują się oni jego teściową Anielą Bogielską, żoną Ireną i córką Anią. Tak też się stało. Początek wojny przeczekali też w Łysołajach Irena i Bogdan Bogielscy ( brat i bratowa Barszczewskiej), którzy 7 września przyjechali z Warszawy.
Po wyjeździe do Łysołaj w mieszkaniu przy ul. Narutowicza 35 została zakwaterowana rodzina Chełchowskich ( urzędnik z kancelarii prezydenta Mościckiego). Po zajęciu Lublina przez Niemców (18.09.1939 r.) zadzwonił tam telefon. Osoba odbierająca połączenie nie znała języka niemieckiego i potem nie umiała powtórzyć, czy w informacji dotyczącej losów Barszczewskiego padło słowo „ist gefangen” ( schwytany, uwięziony) czy ist gefallen ( zabity, poległy). U młodej żony Ireny Barszczewskiej wzbudziło to nadzieję, że mąż żyje. Poszukiwania przez Międzynarodowy i Polski Czerwony Krzyż nie dały rezultatu. Irena nigdy nie poznała losów ukochanego Kazika….
Po kampanii wrześniowej Irena Barszczewska wraz z matka i córka wróciły do Lublina. Przeprowadziły się do mniejszego i tańszego mieszkania przy ul. Weteranów. Irena pracowała jako urzędniczka w magistracie (Urząd Miasta), a Aniela ( która już od dawna była wdową) opiekowała się wnuczką.
W 1944r., gdy zbliżała się od wschodu armia radziecka, Irena Barszczewska bała się, że w Lublinie będzie niebezpiecznie. Postanowiła więc wysłać cenne rzeczy do Warszawy ( do Marii Wierzbickiej- ciotecznej siostry). Wszystko niestety spłonęło wraz z kamienicą. Został tylko obraz Nowakowskiego, który, jak się później okazało, nie był oryginałem.
W lipcu 1944 r., uciekając przed linią frontu, trzy pokolenia kobiet- Aniela, Irena, i Ania- Kasiuni pojechały do Warszawy. Kilkanaście dni później wybuchło powstanie warszawskie. Po jego upadku 9 październik 1944) zostały wywiezione wraz z innymi mieszkańcami stolicy do obozu przejściowego w Ursusie. Tam przebywały głodne , w zimnie i brudzie , bez dostępu do bieżącej wody. Hitlerowcy wysyłali stamtąd ludzi w dalszą „podróż”: silne osoby na roboty do Niemiec ( z takiego transportu ciekł brat Ireny- Bogdan Bogielski), słabsze do obozów koncentracyjnych i w inne miejsca. Irena z matka i córeczka pojechały na południe ( bardzo bały się, że jada do Oświęcimia). Miały jednak szczęście. Wywieziono je transportem kolejowym ( w bydlęcych wagonach) do Częstochowy. Tam otworzono wagony, pozwolono ludziom wysiąść i udać się w dowolnym kierunku. Irena z córką zamieszkały u rodziny Rudowskich w Łyszkowicach ( Cukrownia „Irena”). Aniela pojechała do rodziny Kucharskich w Komorowie pod Warszawą.
Na początku 1945 r. Irena z matka i córką przyjechały do brata (Bogdana Bogielskiego) i zamieszkały wraz z nim i jego żoną w Piasecznie pod Warszawą. Irena Barszczewska pracowała wówczas w Biurze Odbudowy stolicy.
W lutym 1946r. Bogdan Bogielski przeprowadził się na „Ziemie Odzyskane” do Wrocławia ( Cukrownia „Sułkowice). Pod opiekę brata przyjechała też Irena z 10-letnią córką. Zatrudniona została w cukrowni jako kasjerka.
Trzy lata później 10 grudnia 1949 roku Irena Barszczewska zmarła. Była chora na miastenię i miała silną anemię. Trzynastoletnia córka dorastała pod opieką rodziny, rok później Bogdan Bogielski ( brat Ireny) stał się jej prawnym opiekunem.